Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wróć do pełnej strony

Nieoczekiwane spotkanie z… modliszką

W niedzielę 9 sierpnia odwiedzałam w Instytucie Biologii Ssaków w Białowieży moją koleżankę, która zajmuje się nietoperzami. Nadszedł ich czas karmienia i znajoma zaczęła przebierać larwy mącznika, które służą za pożywienie, kiedy nagle poderwała się z naczynia... brązowa modliszka!

Następnego dnia pochwaliłam się w pracy swoją obserwacją i dowiedziałam się, że nie tylko ja miałam takie szczęście. Leśniczy leśnictwa Teremiski – Rafał Nowak, zaobserwował dzień wcześniej w okolicach swojej leśniczówki modliszkę o zielonej barwie. Zainteresowałam się tematem, ponieważ żadne książki naukowe nie wskazują stanowisk tego gatunku na północy kraju. Szperając w odmętach internetu i zasięgając porady lokalnych naukowców, udało mi się ustalić, że pierwszy raz modliszka zwyczajna została stwierdzona na terenie Puszczy Białowieskiej w 2011 roku i od tej pory widywano tutaj pojedyncze osobniki. Modliszka należy do gatunków bardzo rzadkich i w Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt została zaklasyfikowana jako zagrożona. Owad ten jest ciepłolubny, a jego stanowiska w Polsce ograniczone były do tej pory do południowej części kraju. Nazwa „modliszka" wzięła się od pozy, którą przyjmuje owad – składając przednie odnóża, przekształcone w narządy chwytne, wygląda jakby składał „ręce" do modlitwy. Modliszki świetnie się kamuflują, przez co jest je trudno zaobserwować. No chyba, że ma się pod ręką mączniki, na które właśnie któraś z nich ma ochotę…

Jeśli ktoś również obserwował modliszkę na terenie Puszczy Białowieskiej, proszony jest o mailowy kontakt z Panem dr. hab. Bogdanem Jaroszewiczem (b.jaroszewicz@uw.edu.pl).