Aktualności

Przedwiośnie w Puszczy Białowieskiej

Do Puszczy Białowieskiej powoli i nieśmiało zagląda przedwiośnie.

Do Puszczy Białowieskiej powoli i nieśmiało zagląda przedwiośnie. Las jest jeszcze na pozór śpiący, w zacienionych miejscach leżą płaty śniegu, a w olsach trzyma się jeszcze lód. Niemniej jednak poranki wypełnia już świergot ptaków. Od kilku dni powietrze przeszywa donośny klangor żurawi, a niektórym szczęśliwcom udało się nawet  zaobserwować tańce i zaloty tych pięknych ptaków. Słychać też czasem ciągnące na swoje lęgowiska gęsi.

Chociaż tu i ówdzie zobaczyć można niewielkie stadka gili, które świadczą  tym, że zima jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa, to szpaki już aktywnie obwieszczają swoje prawa do wybranych przez siebie drzew i żerdzi. Trzeba jednak pamiętać, że szpak to prawdziwy mistrz w naśladowaniu odgłosów innych gatunków ptaków. Pisklęta, które wychowują się w bliskim sąsiedztwie innego gatunku, uczą się jego śpiewu. I tak, mimo niezwykle wczesnej pory roku, już można usłyszeć w puszczy wilgę czy dziwonię. Nie dajmy się jednak zwieść – to właśnie szpaki.

Płazów z roku na rok jest coraz mniej, a jedną z głównych przyczyn spadku ich liczebności jest wysoka śmiertelność na drogach - właśnie wczesną wiosną w czasie migracji. 

Para ropuch szarych w czasie wiosennej migracji, fot. R. Krzyściak-KosińskaCieplejsze dni i pierwszy deszcz spowodował, że z zimowego odrętwienia wybudzają się płazy. Pierwsze ropuchy już wyruszyły do swoich stałych miejsc rozrodu. Dlatego należy zachować ostrożność na puszczańskich drogach, zwłaszcza w ciepłe lub deszczowe wieczory i noce, kiedy to płazy szczególnie chętnie podejmują wędrówki. Chociaż nie stanowią one dla kierowców zagrożenia, to same są zagrożone.

Dno lasu jeszcze pokrywa warstwa zeszłorocznych liści. I chociaż na barwne kobierce kwitnących wiosną geofitów przyjdzie nam poczekać parę tygodni, to uważny obserwator może już wypatrzyć delikatne różowe kwiaty wawrzynka wilczełyko – niewielkiej, ale jakże uroczej krzewinki.