Aktualności

6,5 miliona korników (film)

O korniku drukarzu powiedziano już bardzo dużo, ale jak z bliska wygląda jego pojawienie się? – Zapraszamy na film.

Początek wiosennej rójki kornika drukarza przypada na przełom kwietnia i maja i jest uzależniony od przebiegu pogody, przede wszystkim temperatury. Owad ten roi się, gdy temperatura podłoża osiągnie 14 °C.

W tym roku kwiecień i początek maja był chłodny i deszczowy, z częstymi przymrozkami. 5-7 maja temperatura gwałtownie wzrosła – w ciągu dnia osiągała nawet 25 °C. W ciągu tych 3 dni, do 170 szt. pułapek feromonowych, które leśnicy jeszcze w kwietniu ustawili na terenie Nadleśnictwa Białowieża, odłowiono 164 litry korników.

W 164 litrach mieści się ponad 6,5 miliona tych owadów. To tyle, ilu jest mieszkańców np. w Toronto, największym mieście Kanady.

W ciągu całego 2015 roku odłowiono do pułapek 155 litrów korników, zaś w roku 2016 - 205 litrów. Ilość odłowiona w tym roku, tylko przez 3 dni, świadczy o dużym potencjale rozwojowym kornika drukarza. Leśników z Puszczy Białowieskiej zobowiązuje do wzmożonego monitoringu oraz szybkiej reakcji w przypadku stwierdzenia drzew trocinkowych. Aktualne uregulowania wprowadzone przez Ministerstwo Środowiska umożliwiają czynną reakcję leśników na taki stan rzeczy. Nie było możliwe jeszcze kilka lat temu.

Pułapki feromonowe pełnią ważną rolę w monitorowaniu rozwoju rójki kornika drukarza. Ilość odłowionych korników wskazuje na skalę i dynamikę gradacji, z którą mamy do czynienia w Puszczy Białowieskiej. Przez odłowienie w pułapki feromonowe nie można jednak zapobiec gradacji. Odłowione w nich korniki to znikoma ilość w porównaniu z liczbą korników, które zimują w ściółce i pod korą drzew.

 

Film obrazuje intensywny lot korników przy pułapkach feromonowych ustawionych w leśnictwie Batorówka, który obserwowaliśmy 5 maja. W tym leśnictwie przez trzy dni zebrano łącznie 45 litrów korników z 30 pułapek feromonowych.
- To rekord, z którego nie możemy się jednak cieszyć. Zapowiada kolejny trudny rok dla świerków w Puszczy Białowieskiej. Kolejne drzewa zostaną zasiedlone – mówią z troską leśnicy.